Chapter 6



Uśmiechnęłam się i delikatnie pokiwałam głową. Na twarzy Horana również pojawił się szeroki, uroczy banan. Po chwili nasze usta były jednością. ♥

Była 23:00. Spacerowaliśmy jeszcze po mieście, które pomimo pory nadal tętniło życiem. Bawiłam się świetnie z Niallerem, ale postanowiliśmy oboje wracać już do domu. Dotarliśmy tam dopiero o 23:40. Oczywiście, kiedy byliśmy już na miejscu dom był zamknięty, a rodziców nie chciałam budzić. Słyszałabym przez cały tydzień „wracaj wcześniej”, „po co się włóczysz wieczorami po mieście?” i tego typu podobne teksty.
- Niall, mogę przenocować u ciebie? – zapytałam.
- Oczywiście. 
Poszliśmy do domku Horanów, który w przeciwieństwie do mojego był otwarty. W salonie był Greg, który siedział przed laptopem.
- Hej, nie śpisz jeszcze? – zapytałam Greg’a.
- Nie. – uśmiechnął się.
- Alice śpi dzisiaj u mnie. Rodzice jej do domu nie wpuścili. – oznajmił blondas i poszliśmy do góry. 
- Ok, ale niech tylko usłyszę skrzypnięcie łóżka. – zaśmiał się brat Niall’a.
Irlandczyk pożyczył mi swoją koszulkę, która była na mnie zdecydowanie za duża. Ale było mi chociaż wygodnie. Na dobranoc dostałam całusa w czoło.

Rano obudziłam się wtulona w Niallera. Spojrzałam na wyświetlacz komórki. Była 10:00. Wstałam z łóżka i spojrzałam na blondynka, który się przebudził. 
 - Dzień dobry. – powiedziałam.
- Witam śliczna. Jak się spało?
- Całkiem miło.
- Zostaniesz na śniadanie?
- Okej. Na razie idę do łazienki.
- Dobra, a ja idę robić śniadanko.
Skierowałam się do łazienki. Wyglądałam jak zombie, więc czym prędzej przeczesałam się i ubrałam w wczorajszą sukienkę. Przemyłam twarz wodą i zrobiłam delikatny make-up używając kosmetyków, które znalazłam w torebce. Zeszłam na dół i weszłam do kuchni skąd dobiegały smakowite zapachy.
- Co tam masz? – zapytałam blondaska.
- Tosty. Ile chcesz? – zapytał.
- Trzy. – powiedziałam siadając przy stole.
- Się robi. – odparł i podał mi talerz, na którym leżały trzy tosty posmarowane masłem i dżemem. Zaczęłam je wcinać. Po chwili dosiadł się do mnie Niall, który miał trochę więcej tych tostów niż ja.
- Jakie plany na dziś?
- Nie wiem. Jeśli rodzice nic nie wymyślą to siedzę w domu cały dzień. A ty co będziesz robić?
- „I Just want to tell the Word that you mine girl.” – ucałował mnie w polika.
- Haha.. No właśnie Niall, czy ja nie zaszkodzę ci, twojej karierze?
- Nie. No oczywiście, że nie tylko jak na razie, będziemy musieli to ukrywać.
- Dlaczego?
- Dzwoniłem wczoraj do menagera zespołu. Spytałem się co o tym myśli, jednak on kategorycznie zabronił mi spotykania się z…
- Ze zwykłą dziewczyną? – dokończyłam.
- Jesteś niezwykła. Ale zrozum choć wcale nie chcę, muszę słuchać Paul’a. Niedługo skończy się nam umowa z nim. Wtedy będziemy mogli robić cokolwiek będziemy chcieli.
- Cena sławy jest olbrzymia. Jesteście jak marionetki. – powiedziałam bardziej sama do siebie.
- Niestety. Oczywiście będę namawiać go, żeby zgodził się na to i będę robić wszystko co w mojej mocy, żeby do tego doszło. Jednak, kiedy świat usłyszy o tobie będzie masa hejtów. Wiem co było z Eleanor, Danielle i Perrie. Ludzie potrafią być okrutni. Pezz życzyli nawet śmierci.
- Perrie Edwards z Little Mix? Uwielbiam je. – uśmiechnęłam się.
- Tak. Spotyka się z Zayn’em.
- Nie wiem za bardzo, który to jest ale okej.
Po skończonym śniadaniu postanowiłam odwiedzić rodzinkę, więc pożegnałam się i wróciłam do domu. Rodzice siedzieli przed TV, a Jass była na górze. Przywitałam się z nimi i poszłam się przebrać. Nie tłumaczyłam się gdzie spędziłam noc, bo nie widziałam takiej potrzeby. Pierwsze co zrobiłam to odświeżenie się. Wzięłam szybki zimny prysznic, a następnie ubrałam jeansowe spodenki i luźną koszulkę. Tak mniej więcej przedstawiał się mój strój. 
- Co będziesz robić dzisiaj? – zapytałam siostry, która siedziała na laptopie. 
- Nie wiem. 
- Będziesz tu tak cały dzień siedzieć? 
- Może.
- Sama się sobie dziwię, ale może masz ochotę przejść się ze mną na zakupy?
- Hmm.. Ok. Kiedy idziemy? 

- Za 10 minut bądź gotowa. – oznajmiłam i wróciłam do łazienki, aby dokończyć makijaż. Nie był on mocny, wręcz przeciwnie. Kiedy wyszłam Jasmine bawiła się swoim telefonem. Wzięłam torbę i wyszłyśmy z domu. Nie dzwoniłam po Niallera, bo chciałam, żeby sobie odpoczął ode mnie. Po parunastu minutach byłyśmy już w centrum i zabrałyśmy się za obchód sklepów.

Czas szybko zleciał. Nie kupiłam zbyt wiele rzeczy. Zdecydowałam się jedynie na białą koszulkę w czerwono-niebieskie paski. Jasmine przez mój zakup nazywała mnie „Tommo”, ale nie za bardzo wiedziałam o co jej chodzi. Ona nic nie kupiła, no chyba, że kolczyki w kształcie słoneczka. Bardzo „wielkie” zakupy. Wstąpiłyśmy również do McDonald’a. Około 14:30 postanowiłyśmy wracać już do domu.Myślałam, że moja siostra jest dużo gorsza. Jednak myliłam się co do niej.
Kiedy już byłyśmy bardzo blisko domków zauważyłam nowe auto na placu. Zdziwiłam się, bo do wynajęcia były tylko trzy domki i z tego co zauważyłam wszystkie były już zajęte. Po chwili ujrzałam Niall’a, który przytulał się z jakąś blondynką. Zdziwiłam się, ale nie dając po sobie niczego poznać wróciłam do domu. Blondyn mnie nie zauważył. Byłam bardzo ciekawa kim jest ta blondyna. Wieczorem, kiedy już leżałam w łóżku dostałam sms’a od Horana. Fajnie, że przypomniał sobie o mnie.
- „Co się nie odzywasz cały dzień?”. 
- „Byłam na zakupach z Jass. A ty co robiłeś cały dzień?” 
- „Myślałem o tobie ;* Wpadniesz do nas juto?” 
- „Dobrze. Idę spać. Dobranoc xx” 
- „Śpij dobrze :*” 
Niedługo później zasnęłam. Ciągle nie miałam odpowiedzi kim może być ta dziewczyna.




~.~

Witajcie. Mamy szóstkę. :) Jak się wam podoba? Mi osobiście nie przypadł do gustu ten rozdział, ogólnie opowiadanie niezbyt mi się podoba. Jednak nie liczy się tu moja opinia, a wasza. Mam nadzieję, że skomentujecie ten rozdział.
Jak zwykle muszę podziękować odwiedzającym, komentującym i obserwującym wpisy.
Również serdeczne podziękowania składam Gosi, która chociaż jest mega dziwna (ta akcja z ściągą) jest moją przyjaciółką, która mam nadzieje weźmie się w garść i zacznie pisać swoje "story". xd

 Następny rozdział postaram się dodać w sobotę. :*
 
CZYTASZ = SKOMENTUJ  

7 komentarzy:

  1. Mega, czekam na next'a :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Łoooooo świetne *.* mam nadzieje, ze szybko dodasz nn :)
    Zapraszam do mnie na www.smileyjensenxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny :D pisz szybko następny :D xx @MarlenaLoczek1D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, hej! :)
    Ej, ty! Świetnie piszesz wiesz? :D
    Rozdział jest świetny!:) Uwielbiam twój styl pisania;d no i te dialogi<3 hehe;)
    Szkoda mi tylko, że muszą się ukrywać z Horanem:( To smutne....;/
    No ale mam nadzieję, że to nie zaszkodzi ich związkowi;) A tym bardziej, że Paul w końcu zgodzi się aby się ujawnili światu^^
    Czekam z niecierpliwością na nn- chcę sobotę*.*

    Proszę, wpadnij także do mnie;)
    Liczę że pozostawisz po sobie komentarz♥
    http://hello-in-my-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam ! Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  6. MASZ DODAĆ KIM JEST TA DZIEWCZYNA HAHAHA <3

    SARKAZM

    http://weera-wera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = Skomentuj. :) Mała rzecz, a cieszy. ♥